Wraz z kolejnymi podróżami w naszych szafach zbiera się coraz więcej sprzętu. Mamy już kilka karimat, czołówek i śpiworów, ale wśród tego wszystkiego są także trzy namioty. Naszym najnowszym nabytkiem dopiero co chwaliliśmy się na blogu – nazwaliśmy go nawet „namiotem idealnym”, ponieważ ze wszystkich dostępnych na rynku opcji to on najlepiej spełniał kryteria, jakie postawiliśmy przy wyborze. O tych kryteriach także niedawno pisaliśmy w innym artykule: Szukamy domu na rok czasu, czyli krótka dyskusja o namiotach.

Nie oznacza to jednak, że jest to namiot idealny do wszystkich zastosowań – po prostu najlepiej wpasowuje się on w konwencję naszej najbliższej dużej podróży, którą od dawna planujemy. Mimo wszystko na niektóre inne wyprawy wciąż bez wahania zabralibyśmy któryś z dwóch pozostałych namiotów – po prostu wszystko zależy od tego, co zamierzalibyśmy robić: gdzie zamierzalibyśmy spać, jakiej pogody byśmy się spodziewali, jak długo musielibyśmy nosić bagaże i tak dalej. Ot, dla przykładu – ja za parę dni wyruszam w pewną podróż i mimo że będę się musiał sporo nadźwigać, to zdecydowałem się zabrać najcięższy ze wszystkich trzech.

Jeśli właśnie planujesz zakup namiotu i masz problem z wyborem, to ten artykuł może Ci pomóc. Na podstawie porównania cech naszych trzech namiotów postaramy się określić, do czego najlepiej nadaje się każdy z nich i w jakich sytuacjach może się przydać. Mamy nadzieję, że pomoże Ci to określić czego właściwie poszukujesz i ułatwi wybranie wymarzonego namiotu. Przyjrzyj się w szczególności, jakie typy konstrukcji polecamy do konkretnych wypadów oraz jak ciężki sprzęt jesteśmy skłonni dźwigać na plecach.

Vango Spectre 300

SAMSUNG CSCMetryczka:
Osób: 3 (wygodne mieszkanie dla dwóch osób)
Waga: 3,45 kg
Cena: 500 zł
Konstrukcja: Tunel z trzema nieprzecinającymi się pałąkami
Wymiary sypialni: 230x180x110cm
Wejścia i przedsionki: dwa boczne wejścia z niewielkimi przedsionkami, dwa duże schowki z przodu i z tyłu.

Ze wszystkich trzech naszych mobilnych domków, tylko ten jest określony przez producenta jako trójka. Jest jednocześnie najcięższy, ale również najbardziej wytrzymały – przeznaczony do trudnych warunków pogodowych, takich jak wielodniowe deszcze czy silne wiatry. Zaopatrzony jest w wiele dodatkowych pasków i odciągów, dzięki którym powinien przetrwać prawdziwy huragan – ale każdy dodatkowy element znacząco wpływa na całkowitą wagę. Plusem jest kamuflujący kolor oraz możliwość całkowitego szczelnego zamknięcia namiotu, odsłonięcia moskitier lub całkowite otwarcie aż czterech sporych otworów w sypialni.

Niestety jest to tunel – co oznacza, że aby go rozbić, trzeba porządnie wbić w ziemię co najmniej dwa śledzie (ale przy czterech jest już w pełni funkcjonalny i stabilny). Pałąki przytwierdza się do tropiku od zewnątrz, zaś niemożliwe jest rozbicie samej sypialni. Oznacza to, że Vango niestety nie sprawdzi się w tropikach, gdzie często trzeba rozbijać namiot wewnątrz pomieszczeń w celu ochrony przed owadami.

2013-08-15 Rif2

Vango w Górach Rif, północne Maroko

Plusy:
+ wytrzymałość i wodoodporność,
+ możliwość szczelnego zamknięcia,
+ kamuflujący kolor

Minusy:
– tunel – brak samonośności,
– kiepska wentylacja,
– waga

Gdzie byśmy go zabrali?
– deszczowe rejony Europy Zachodniej lub Skandynawii,
– trekkingi po górach w okresie jesienno-zimowym,
– wycieczki, w czasie których namiot rozstawiony jest przez cały czas w jednym miejscu (np. na polu namiotowym),
– wyprawy, w których waga bagażu traci na znaczeniu, bo poruszamy się własnym transportem

Gdzie byśmy go nie zabierali?
– klimaty gorące, gdzie liczy się przewiew,
– długie wyprawy, w czasie których trzeba się sporo nanosić,
– miejsca, gdzie wbicie śledzi może być problematyczne, czyli: tereny wybitnie skaliste lub pustynne, wnętrza pomieszczeń (a więc tropiki odpadają mimo dużej odporności na deszcz), irańskie parki, gdzie namiot rozbija się na betonowych platformach

Salewa Latitude II

Metryczka:
Osób: 2 (spora dwójka)
Waga: 2,45 kg
Cena: 520-600 zł
Konstrukcja: Igloo z trzema przecinającymi się pałąkami
Wymiary sypialni: 210x130x105cm
Wejścia i przedsionki: dwa boczne wejścia z przestronnymi przedsionkami

Salewę mieliśmy ze sobą w czasie naszej podróży do Iranu i całkiem dobrze nam służył, chociaż niekiedy były problemy z rozbiciem go w trudnym terenie. Jego najważniejszą cechą jest wysoka, przestronna sypialnia – oprócz dwóch pałąków tworzących igloo producent wyposażył go także w trzeci krótszy, który dodatkowo podnosi sypialnię – dzięki temu można wygodnie siedzieć nie tylko pośrodku (jak w większości namiotów), ale w praktycznie każdym kącie. Dlatego też jest to namiot idealny dla osób ceniących sobie wygodę i lubiących posiedzieć dłużej we wnętrzu.

SAMSUNG CSC

Sypialnia rozbita bez użycia śledzi. Dodatkowy poprzeczny pałąk znacznie zwiększa przestrzeń w jej wnętrzu.

Obóz w pobliżu słynnego kościółka Cminda Sameba.

Niestety ze względu na swój kopulasty kształt i wysokość namiot jest słabo odporny na wiatr i o ile nie jest wzmocniony paroma odciągami, to wiejąca z boku wichura jest w stanie przygiąć go praktycznie do ziemi. Mieliśmy sytuację, w której rozbijaliśmy się na szybko na skalistym podłożu i po prostu nie mieliśmy możliwości dobrze wszystkiego naciągnąć. Iza sobie smacznie spała, a ja przez całą noc musiałem trzymać rękę tuż nad twarzą, żeby jakoś go podtrzymać. Wiatr był tej nocy bardzo silny – ale cóż się dziwić, skoro rozbiliśmy się na krawędzi urwiska? Z drugiej strony pod Kazbekiem stał sobie spokojnie przez kilka dni (na wysokości 3650m n.p.m.) i przetrwał dwa mocne gradobicia oraz prawdziwą wysokogórską burzę.

Plusy:
+ wysoka, przestronna sypialnia,
+ samonośność,
+ duże przedsionki po obu stronach,
+ dobra wentylacja,
+ możliwość rozbicia samej sypialni

Minusy:
– słaba odporność na wiatr,
– jaskrawy kolor,
– niewielkie, ale uciążliwe wady konstrukcyjne

Gdzie byśmy go zabrali?
– Bałkany i Europa Południowa,
– wyprawy, w których możemy spodziewać się różnorakich, ale nie ekstremalnych warunków,
– wycieczki, w czasie których w namiocie spędzalibyśmy sporo czasu,
– krótkie wypady autostopowe

Gdzie byśmy go nie zabierali?
– trekkingi,
– rejony o ekstremalnych warunkach pogodowych,
– miejsca, gdzie wolelibyśmy ukryć się przed wzrokiem gapiów

Naturehike

Metryczka:
Osób: 2 (mała dwójka)
Waga: 1,45 kg
Cena: 430 zł
Konstrukcja: Trzy pałąki łączące się na szczycie
Wymiary sypialni: 210x125x100cm
Wejścia i przedsionki: pojedyncze wejście z przedsionkiem

Nasz najnowszy nabytek sprowadziliśmy z Chin na potrzeby naszej przyszłej wyprawy do Azji. Możemy się tam spodziewać naprawdę różnorakich warunków: od ulewnych deszczy, przez porywiste wichury, po palące słońce. W rejonach malarycznych bardzo ważna jest ochrona przed owadami oraz możliwość rozłożenia samej sypialni wewnątrz pomieszczeń. Wybór namiotu spełniającego wszystkie te kryteria był więc niełatwy i musieliśmy pójść na sporo kompromisów, szczególnie w kwestii rozmiarów naszego domku.

Z drugiej strony namiot Naturehike łączy w sobie wiele cech rzadko spotykanych w pojedynczym produkcie. Mało który namiot da się jednocześnie rozłożyć w postaci samej sypialni bądź samego tropiku. Namiot nie jest w pełni samonośny, ale bez problemu da się rozłożyć samą sypialnię bez użycia śledzi – idealnie do spania w pomieszczeniach, gdzie obszerna moskitiera zapewni dobrą wentylację, a jednocześnie ochroni przed owadami. Jasny kolor powinien uchronić nas przed zbytnim nagrzewaniem się wnętrza. Co jednak najważniejsze – namiot jest naprawdę ultralekki, więc jego ciężar nie będzie dla nas uciążliwy w czasie długiej podróży.

Niestety sypialnia nie jest zbyt duża, a wygodnie usiąść da się tylko przy wejściu – dalej w głąb obniża się ona bardzo szybko. Taką cenę musimy zapłacić za lekkość i wszechstronność, ale tak jak pisaliśmy wcześniej – dla naszych potrzeb jest to namiot idealny. Dużym atutem są także niewielkie rozmiary po złożeniu, przez co bez problemu będzie go można spakować do bagażu podręcznego w samolocie, jeśli zechcielibyśmy się gdzieś wybrać w ten sposób.

Plusy:
+ ultralekka konstrukcja,
+ samonośność,
+ możliwość rozbicia samej sypialni bez użycia śledzi,
+ niewielki rozmiar po spakowaniu,
+ duży obszar moskitiery

Minusy:
– niewielkie rozmiary sypialni,
– pojedynczy przedsionek,
– brak otworów wentylacyjnych,
– drobne wady konstrukcyjne (które poprawimy we własnym zakresie)

Gdzie byśmy go zabrali?
– wielomiesięczna podróż w różnorodne strefy klimatyczne,
– długie piesze wędrówki,
– wyprawy, w czasie których w namiocie sypialibyśmy sporadycznie,
– krótkie wycieczki z przelotami samolotem

Gdzie byśmy go nie zabierali?
– wycieczki, w czasie których nie musielibyśmy dźwigać bagażu, a liczyłby się komfort spania,
– miejsca, gdzie wolelibyśmy ukryć się przed wzrokiem gapiów,
– góry w ekstremalnych warunkach pogodowych

Jaki kolor namiotu wybrać?

Kolor to często kwestia gustu, ale i tutaj są konkretne powody, dla których do pewnych zastosowań lepiej wybrać taki a nie inny. Przyjrzyjmy się im po kolei.

Namioty ekspedycyjne produkuje się zazwyczaj w jaskrawych, ostrych kolorach. Powód ku temu jest związany z bezpieczeństwem w górach: namiot ma być po prostu łatwo zauważalny. Wyobraź sobie, że po kilkunastogodzinnym ataku szczytowym wracasz w kierunku obozowiska. Żółty lub pomarańczowy namiot będzie dostrzegalny z dużej odległości i bez problemu do niego trafisz. A co, gdyby kolor namiotu zlał się ze skałami lub śniegiem? W górach łatwo stracić drogę, szczególnie jeśli w grę wchodzi wysokość i ogromne zmęczenie. Łatwe dostrzeżenie namiotu jest także bardzo ważne w przypadku akcji ratunkowych, na przykład po zejściu lawiny.

Everest_BaseCamp_620

Baza pod Mount Everestem. Jak widać dominuje jaskrawa kolorystyka. Źródło zdjęcia: statravel.co.uk

W innych sytuacjach jaskrawych barw raczej się unika. Niestety przyciągają one owady, dlatego jeśli wybierasz się gdzieś, gdzie jest ich pełno (na przykład nad jezioro), to lepiej zabierz ze sobą coś, co nie będzie przykuwało ich uwagi.

Jaskrawy kolor namiotu nie jest także dobrym rozwiązaniem, kiedy próbujemy ukryć się przed wzrokiem ludzi. Jeśli chcemy pozostać niezauważeni, lepiej wybrać kolor maskujący, taki jak ciemna zieleń, moro albo niebieski – ten ostatni z daleka będzie wyglądał jak fragment stawu przebłyskujący spomiędzy drzew.

Przykład kamuflażu jest dobrze widoczny na poniższym zdjęciu – jeśli jesteś w stanie dostrzec na nim namiot (tak, wskazuje go palec), to szczerze gratuluję :)

2013-04-20 11.47.25_DxO

Kliknij, aby zobaczyć pełen rozmiar zdjęcia.

Z drugiej strony ciemne kolory dużo łatwiej się nagrzewają, dlatego też wybierając się w upalne rejony lepiej zabrać jasny namiot – nie powinien więc dziwić fakt, że nasz najnowszy zakup jest jasnoszary. Nie jest to dobre rozwiązanie na zimowe góry, ale na strefę tropikalną – jak najbardziej. Niestety jasny kolor dużo łatwiej się brudzi… ale może z czasem wyjdzie z tego idealny kamuflaż :)

Podsumowanie

Jak widzisz, wiele cech namiotu sprawdza się w konkretnych warunkach, zaś w innych traci na znaczeniu lub staje się zbędne. Bardzo trudno jest stworzyć coś, co pasowałoby do wszelakich zastosowań i każdemu by odpowiadało – jak wiadomo, jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Stąd tak ogromna różnorodność namiotów dostępnych na rynku i wcale nie dziwi nas, że osoby planujące zakup mają z tym często ogromny problem.

Każdy z naszych namiotów jest inny i nadaje się do czegoś innego, ale wciąż nie pokrywają one całej gamy możliwych zastosowań. Są jeszcze namioty typowo ekspedycyjne (zazwyczaj z dużo mocniejszym stelażem), rodzinne (dużo większe), posiadające duże przedsionki (pozwalające przechować motocykl lub rower), jednowarstwowe, tarpy, festiwalowe… Lista ciągnie się i ciągnie.

W przypadku podróży autostopowych, backpackingowych, trekkingów czy nawet wypraw rowerowych, kluczowym kryterium przy wyborze namiotu jest zawsze jego waga. Ze względu na jej minimalizację często zmuszeni jesteśmy rezygnować z niektórych wygód, kupować coś, co będzie może mniej odporne na deszcze i wichury, gorzej wentylowane, mniejsze… ale nie można mieć wszystkiego. Pamiętaj, że w każdej podróży, w której musisz swój dobytek nosić na własnych plecach, najważniejsze są trzy rzeczy: Twój kręgosłup, barki oraz nogi, a więc dbaj o nie i się nie przemęczaj! Zawsze przy wyborze namiotu zwracaj uwagę po pierwsze na jego wagę.

Przyjrzyj się jeszcze raz naszemu porównaniu – zwróć uwagę, na jakie cechy położyliśmy nacisk w przypadku każdego z naszych namiotów; które z nich zadecydowały o przeznaczeniu każdego z nich. Mamy nadzieję, że z nabytą właśnie wiedzą będzie Ci łatwiej wybrać swój upragniony namiot, a gdybyś wciąż miał/miała jakieś wątpliwości, to nie wahaj się zapytać!

Reklamy

8 thoughts on “Jak wybrać namiot do podróży?

  1. Jaka szerokość namiotu uważacie za komfortową dla dwóch osób ze sporymi plecakami? Bo jednak plecak w przedsionku to trochę strach :) 130, 140 cm? bo to Vango w porównaniu z tamtymi dwoma wydaje się ogromne :)

    • Wiesz, to wszystko zależy od tego, kto z kim śpi. Jeśli śpisz z dziewczyną, to jasne, że będziecie blisko siebie, szczególnie nogami można się zbliżyć, a wtedy na plecaki zostaje ogrom miejsca. Plecaki można też oczywiście położyć jeden na drugim, ale w takim wypadku trzeba uważać, żeby nie przycisnęły materiału sypialni do tropika – bo jak przyjdzie deszcz, to właśnie w tym miejscu namiot przemoknie.
      Inna jest sytuacja, jak śpi dwóch facetów, którzy nie bardzo chcą się do siebie przytulać. Ostatnio spałem w Salewie z kumplem – on uparł się, że plecak musi mieć w środku, i niestety ingerował mocno w moją przestrzeń. Ja nie mam problemów z trzymaniem namiotu w przedsionku. Oczywiście gdybym spał w miejscu, które słynie z kradzieży (np. plaża w Barcelonie) to pilnowałbym się bardziej, ale w takich miejscach po prostu nie sypiam.
      Odpowiadając na pytanie: 130cm spokojnie wystarczało nam jako parze, żeby zmieścić dwa plecaki wewnątrz sypialni. Dla dwóch osób próbujących trzymać się od siebie z daleka może być to za mało. Dobrze jest, jeśli przedsionek znajduje się bezpośrednio przy głowie – tak jak jest chociażby w naszym namiocie z Chin.
      Pamiętajmy jednak, że tak czy siak zarówno przedsionki, jak i plecaki można dodatkowo zabezpieczyć, żeby uchronić się przed kradzieżą.

  2. ja sie tak dobrze zastanawiam jak skonstruowac szczelne zamkniecie namiotu ale bez zamka blyskawicznego tylko jakies zamkniecie bardziej odporne na awarie i ewentualnie nie wymagajace takiej techniki fabrycznej aby wytworzyc takie zamlniecie . Moze na sznureczki ? ale zeby bylo szczelne od pajakow i w miare szybciej sie zamykalo i otwieralo ale to juz dalsza sprawa
    jak byly zamykane dawne namioty ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s